Metody parzenia herbaty - część 2
Kategoria: Herbata

Metody parzenia herbaty - część 2

6.09.2016

Zapraszamy do zapoznania się z dalszą częścią artykułu o narodowych sposobach parzenia herbaty i ceremoniałach z tym związanych. Na początek rytualna herbata z samowara.

Herbata po rosyjsku

Herbaciany rytuał to budowana przez setki lat tradycja, która stała się nieodłączną częścią kultury naszych sąsiadów. W Rosji z czasów carów herbatę pijali wszyscy – od ludzi prostych po arystokrację. Towarzyszyła ona domowym spotkaniom, a samowar zajmował honorowe miejsce w salonie albo w kuchni. Tradycja wytwarzania tych urządzeń jest stara i niezwykle bogata i zróżnicowana. Samowary mogły mieć różne kształty. Te najpopularniejsze wyglądały jak puszka lub kieliszek, inne jak kula, wazon lub nawet jajo. Na samym początku samowary wykonywano z materiałów szlachetnych, najczęściej ze srebra, więc były bardzo kosztowne. Z czasem pojawiły się także tańsze i powszechniej dostępne podgrzewacze z mosiądzu, tombaku, białego metalu lub miedzi.

Parzenie herbaty w samowarze to była cała ceremonia, w której uczestniczyła cała rodzina. Parzeniem zajmowała się pani domu lub najstarsza córka. Trzeba było umieć rozpalić w samowarze, co nie zawsze było proste, ze względu na trudny dostęp powietrza. Poza tym trzeba było też bacznie uważać na gotującą się wodę i pilnować krytycznego momentu, w którym osiągnie odpowiednią temperturę. Kiedy zaczynała szumieć i robić się mętna, był to znak, że jest gotowa (tzw. "białe wrzenie" – drugie stadium gotowania się wody). Potem należało przygotować esencję, czyli zawarkę. Polegało to na tym, że do małego czajniczka sypano herbatę, zalewano wrzątkiem i stawiano to naczynie na samowarze, żeby napar był cały czas gorący. Dopiero w filiżance do zawarki dolewano wrzątku i wtedy już można było się rozkoszować napojem.

Rosyjski stół zawsze jest pełen przeróżnych dodatków do herbaty: są to owocowe konfitury (szczególnie malinowe, wiśniowe i truskawkowe), dekoracyjnie pokrojone i ułożone plasterki cytryn, miód i cukier w kostkach. Wszystko to podawane jest na osobnych, eleganckich talerzykach. Co ciekawe, dodatków tych (poza cytryną) nie umieszcza się w filiżance z herbatą, a jedynie wsadza do ust, by następnie je popić.

Herbata po turecku

Turcy mają swoje własne sposoby parzenia kawy i herbaty. Sposoby te różnią się znacznie od europejskich, a więc i smak napojów jest zupełnie odmienny. Tradycyjna herbata turecka albo raczej susz, z której powstaje, pochodzi z rejonu Rize we wschodniej Turcji. Herbata ta posiada charakterystyczny, mocny aromat i smak.

Do przygotowania herbaty w tureckim stylu potrzebne są dwa imbryki. Do mniejszego z nich wsypuje się liście herbaty Rize, a do drugiego wlewa wodę. Mniejsze naczynie z herbatą stawia się na tym większym, a to większe z kolei podgrzewa się na małym ogniu. Chodzi o to, by parzyć tę herbatę długo.

Kiedy woda zaczyna wrzeć, zalewa się liście herbaty w mniejszym naczyniu, po czym uzupełnia ubytek wody w dolnym i większym, a następnie jeszcze raz zagotowuje wodę. Ten proces należy powtórzyć z drugą porcją wody. Do kubka wlewa się następnie napar z górnego naczynia, do połowy wysokości kubka, a potem uzupełnia wodą z naczynia dolnego. Tradycyjnym dodatkiem do herbaty są dwie kostki cukru.

Herbata po turecku powinna być podawana w małych szklaneczkach, a zawartość czajniczków rozlana na kilka osób, maksymalnie 4. Szklaneczki na turecką herbatę przypominają kształtem kwiat tulipana. Co ważne, turecka herbata, zwana czajem, nie może stać zbyt długo. Przygotowana w tradycyjny sposób jest dobra do spożycia przez mniej więcej półtorej godziny.

Herbata po wiedeńsku

Nieco inaczej niż w innych zakątkach świata podawana i przygotowywana jest herbata po wiedeńsku. Zacznijmy od zaparzania. Mocną, czarną herbatę cejlońską zalewa się niewielką ilością wrzątku, a następnie zaparza pod przykryciem w zależności od upodobań od pięciu do ośmiu minut. W taki sposób powstaje esencja, którą następnie Wiedeńczycy zalewają wrzątkiem, dodając różne ingrediencje. W takiej dopiero postaci piją słynną herbatę po wiedeńsku. Warto zwrócić uwagę, że w tym zakresie istnieje spora dowolność, ponieważ esencję można zalać również mlekiem czy śmietanką, dodać rum, konfitury lub sok etc.

Kolejnym bardzo ważnym krokiem jest sposób, w który herbata po wiedeńsku jest podawana. Kelner powinien przynieść na tacy filiżankę z esencją i łyżeczką na spodeczku, a oprócz tego w osobnych porcelanowych pojemnikach mleko, wrzątek, śmietankę, sok, konfitury na talerzyku i rum. Klient sam może wybierać, jaka mieszanka będzie dla niego najbardziej odpowiednia i dowolnie komponować dodatki. Herbata po wiedeńsku najlepiej smakuje w towarzystwie wiedeńskich serników, tortów i pączków.

Zostaw komentarz:

Odpowiedz

* Imię:
* E-mail: (nie będzie publikowany)
   Strona WWW: Adres twojej strony z http://)
* Komentarz: